10 rzeczy, których o mnie nie wiecie i pewnie Was nie interesują

Czas pędzi jak szalony i ciężko złapać chociaż chwilę dla siebie. Mysia rośnie jak na drożdżach, jest bardzo, bardzo aktywnym dzieckiem i potrzebuje ostatnio wiele uwagi. Co prawda jeszcze sama nie siedzi, ale przyjmuje pozycję czworaczą a z niej, jak pewnie wiecie dziecko powinno usiąść. Jednak myślę, że stanie się to na ostatnią minutę czyli w okolicy 10 m. Byliśmy u fizjoterapeuty, mamy niewielkiej rzeczy do korekty ale Mysia rozwija się świetnie. Tak powiedziała fizjo, więc jestem uspokojniona ;) codziennie ćwiczymy zatem. Czasami chętnie a częściej niechętnie. Najważniejsze, że widać jakieś efekty.  Tak więc cierpię na ogromny deficyt czasowy , zaglądam do Was, jednak nie zawsze uda mi się coś napisać- szczególnie gdy mam w ręku urządzenie, na którym nie jestem zalogowana na bloggerze. Ale! Spotkał mnie ten zaszczyt i zostałam nominowana przez Agę z Drogi Nie Na Skróty do zabawy a skoro przyjęłam wyzwanie, muszę się ogarnąć i coś napisać o sobie tak jak obiecałam😉 

1. Mam pewne szalone marzenie. Chciałbym napisać książkę. Uwielbiam czytać i chciałabym kiedyś coś swojego naskrobać, ale brak mi talentu do pisania 😂 więc pewnie to marzenie pzostanie zawsze tylko marzeniem. 

2. Przyjęłam oświadczyny mojego męża po 5m znajomości. Szok co? Zdarzają się takie wariatki jak ja ale wtedy myślałam sobie:zaręczyny to jeszcze nie ślub. 😂😂😂 no ale jesteśmy ze sobą juz 12 lat więc chyba nie był to tak dramatyczny w skutkach wybór😉 

3. Gdy byłam dzieckiem nie lubiłam długo spać. Nawet w sb i ndz budziłam się o 6-7 . A teraz moja Mysia coś po mnie odziedziczyła 😂 mam za swoje, że nie dawałam rodzicom pospać. 

4.  Uwielbiam spacery i cieszę się, że moja Mysia też jest spacerowa ;). Nadrabiam zaległości spacerowe z czasów ciąży, kiedy musiałam leżeć plackiem w domu. 

5. Cieszę się, że mieszkam na wsi. Zdecydowanie jestem zwierzęciem wiejskim😂 nie wyobrażam sobie mieszkać na stałe w dużym mieście. Miejski hałas wysysa ze mnie energię, zawsze po powrocie do domu z dużego miasta, czuję się okropnie zmęczona. 

6. Lubię słuchać szum deszczu. Szczególnie, gdy pada taki ciepły, letni deszcz... ech...już się rozmarzyłam o błogim lenistwie 😉🙂

7. Nie mam talentu do pieczenia ciast. Mam kilka sprawdzonych przepisów, które mi się udają i w kółko to samo piekę ;)czasami zaszaleję i spróbuję czegoś nowego, ale jeżeli nie uda się za pierwszym razem to już więcej nie próbuję.

8. I ja dodam coś odnośnie pomywania 😂 zawsze uważałam, że zmywarka to zbędne urządzenie. Ale teraz, gdy mam coraz mniej czasu myślę, że jest bardzo potrzebna 😉

9. Nie lubię spać na brzuchu. Natomiast Mysia i M. uwielbiają. (Heh... nie wiem czy już pisałam czy ktoś już zauważył, że ta dwójka jest ze sobą w świetnej komitywie?;))

10. Od kiedy Mysia jest na świecie bardziej cieszą mnie zakupy dla niej. Zamiast cieszyć się z zakupu nowej torebki, itd dla siebie cieszę się, gdy kupię coś dla niej i mogę ją podziwiać w nowych ciuszkach. Też tak macie???  



Komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że Myszka rozwija się prawidłowo, nie martw się, że jeszcze nie siedzi, nie ma sztywnych norm kiedy dzieci powinny robić konkretne rzeczy, jeśli fizjo powiedziała, że jest ok to jest ok i dobrze, że jesteś uspokojona 😊 A często ćwiczycie? To znaczy pewnie kilka razy dziennie ale czy długo? Bardzo jest to męczące dla małej?

    Punkt 10. - zdecydowanie tak! 😊 Chociaż ostatnio dostałam prezent od męża na dzień kobiet w postaci wyjścia na zakupy i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało, a szczególnie mocno się ucieszyłam kiedy znalazłam super spódniczkę, która na mnie pasowała 🤗 Uwielbiam kupować rzeczy dla mojej Gwiazdki, ostatnio nawet stwierdziłam, że mam już wystarczająco dużo rzeczy na wiosnę i przez kilka tygodni nie będę nic nowego nabywać, ale byłam ostatnio w sklepie i.... no kupiłam no 😁
    Punkt 7. - mam tak samo jak Ty 😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
  3. Punkt 10 w punkt :)
    Mała się jeszcze nie urodziła, a już to tak u mnie działa.
    Łapię się na tym, że już nie mam gdzie trzymać jej rzeczy mimo, że ma swój pokoik, wyprawka od dawna kompletna, a chętnie bym jej jeszcze coś kupiła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod punktem 10 podpisuję się obiema rękami. 😊
    Fajnie, że u Was wszystko ok. Wiki sama też zaczęła siadać dopiero ok. 10 miesiąca. Wcześniej siedziała, ale posadzona 😉 więc bez stresu.
    Pozdrawiamy 😘

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty